Tylko znajomość run daje prawdziwe władanie mistrzostwem czarnoksiężnika…(Ursula le Guin)

Legenda mówi, że Odyn, król germańsko – skandynawskiego panteonu bogów, poszukując mądrości, wyruszył ku Mądremu Drzewu Yggdrasill i uczynił sam z siebie ofiarę krwawa i straszliwą. Przebił się własna włócznią i powiesił się na drzewie za nogi. Dręczony głodem, pragnieniem i bólem trwał na granicy życia i śmierci przez dziewięć dni i nocy
, wiele rzeczy zobaczył dzięki oglądowi wewnętrznemu, a kiedy zszedł z drzewa i rzucił na ziemię swoje wróżebne patyczki – ułożyły się one w runy. Legenda mówi również, że na ziemi żyli już wtedy ludzie, bezradni i bezbronni wobec żywiołów natury i, że to właśnie dla nich Odyn udał się w drogę, aby zdobyć mądrość. I chyba tak było, bo mądrość zdobytą cierpieniem bóg Odyn podarował ludziom.
Inna legenda mówi, że runy dał Odynowi olbrzym Bolthorn, jednocześnie częstując króla bogów Miodem Poezji, dzięki czemu Odyn stał się nie tylko mędrcem, ale również i pierwszym bardem, czyli poetą i pieśniarzem. I sam też historię swojej ofiary poetycko jako balladę wyśpiewał:
Wiem, że wisiałem
Na wiatrem odzianym drzewie
Przez dziewięć nocy,
Oszczepem zraniony,
Odinowi ofiarowany
Sam sobie samemu.
Chlebem mnie nie karmiono
ni napojem z rogu,
Wypatrywałem ku dołowi,
Przyjąłem runy- wołając przyjąłem,
Spadłem potem stamtąd.
Pieśń znam, której nie zna małżonka władcy
Ni syn człowieczy,
Pomoc zwie się pierwsza, a pomoże w troskach
I kłótniach
I wszelkich chorobach.
Znam inną, której ludzie potrzebują,
Gdy, chcą jako uzdrowiciele działać.
Gdy zajdzie konieczność
Opętania nieprzyjaciół
Ostrza tępię mym wrogom
Nie chwyci ich ni miecz, ni podstęp
Jeśliby mnie w kajdany zakuto
Śpiewam tak, że iść mogę wolny
Spadają z nóg kajdany
A z rak więzy
Gdy wrogi oszczep
Rzucony leci w walczący tłum
Nie pędzi on tak hardo, bym go nie powstrzymał
Gdy wzrok mój go dosięgnie
Jeśli mnie zrani ktoś
Drzewa korzeniem świeżym
Człowiek co nienawiść wznieci
Szkodę niech większą
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki
od mojej poniesie
Siódmą znam: Gdybym ujrzał płomień wysoki
Nad towarzyszami w sali,
Nie płonie tak szeroko bym go nie ugasił;
Taką pieśń umiem śpiewać.
Ósmą znam pieśń, co wszystkim jest
Pożyteczna:
Gdy zawiść powstanie wśród władcy synów,
Umiem ją wraz uśmierzyć.
Gdy muszę ratować
Mą łódź pędzoną po morzu
Wicher uspokoję na fali
I uśpię całą wodę
Gdy czarownice ujrzę
lecące w powietrzu
Wtedy tak uczynię, ze się zabłąkają
Postaci swej nie odnajdą
I nie odnajdą swej duszy
Gdy mam na bój
Druhów wieść,
Śpiewam w tarczę, a oni siłą naprzód pędzą,
Zdrowi do boju,
I zdrowi z boju,
Żadna ich szkoda nie spotka.
Gdy widzę wisielca
Na drzewie się kołyszącego
Tak układam runy, ze człowiek zstępuje
I ze mną mówi
Gdy młodego chłopca
Pokropię wodą
Nie zginie on, choć w bitwie się znajdzie
Nie padnie pod ostrzem miecza
Umiem ludziom
Wyliczyć rozmaitych bogów,
Wiem wszystko o Asach i Alfach,
Mało kto spośród mądrych, to wie.
Znam pieśń, gdy uczciwej dziewczyny
Miłość chcę mieć, i rozkosz,
Omamię jej zmysły- śnieżne ma ramiona-
I przemienię wszystką jej wolę.
Umiem też pieśń: wiem ze mi nie umknie
Młodziutkie dziewczę.
A jeśliby ktokolwiek z was
Zgładzić mnie próbował
Ogniem bożym czy żarem smoczym
Wtedy tak rozkażę płomieniom
Że przeciw wam się obrócą
I was pochłoną
Bo władzę mam nad ogniem świata
Znam pieśń, której nigdy nie zdradzę
Żadnej dziewczynie- ni innej niewieście-
Tajemnica jest zachowana, gdy tylko jeden wie.
(Pieśń Odyna o runach (Edda poetycka, Pieśń Najwyższego, Pieśń V)
A teraz trochę o samych runach:
Runy, w odróżnieniu od kart Tarota maja zarówno znaczenie mantyczne jak i magiczne. Za ich pomocą można, zatem zarówno wróżyć, jak i zastosować do różnorodnych magicznych operacji, poczynając od dobrania ezoterycznego imienia, przez przygotowywania talizmanów ochronnych i przynoszących szczęście napisów, na medytacji, uzdrawiania i zmienieniu biegu wydarzeń kończąc.
Boudicca



































































