SZPROTKA – (Baśnie, bajki, bajeczki…)


Szprotka była kotką zaprzyjaźnioną z rodziną Michalinki. Mieszkała po sąsiedzku, na tym samym piętrze co Michalinka, u pani Haneczki. Pani Haneczka sama nie była pewna czy to Szprotka mieszka u niej , czy ona u Szprotki, bo gdy kotka się wprowadziła, to natychmiast zdecydowała, że zajmie półkę na książki, umieszczoną nad kominkiem. Zrzuciła książki raz, zrzuciła drugi…Za trzecim razem pani Haneczka skapitulowała i dla świętego spokoju półkę pozostawiła do dyspozycji Szprotki. Tylko potem Michalinka słyszała, jak pani Haneczka mówiła babci, że zastanawia się , czy to ona jest główną lokatorką w swoim domu.

Kotka tymczasem zachowywała się bardzo uprzejmie wobec wszystkich sąsiadów, ale szczególną przyjaźnią darzyła Michalinkę i jej mamę, tatę i babcię. Codziennie wpadała do przyjaciół na „coś dobrego” , a przy okazji również na godzinne spanko w babcinym wiklinowym koszyku wypełnionym wełnianymi kłębuszkami. Bywało, że babcia od czasu do czasu nie mogła się tych kłębków doliczyć, albo znalazła którys tam splątany i niezdatny do niczego… ale machała tylko ręką:

– Czegóż to się nie robi dla przyjaciół – mówiła. – Nie będę się przecież sprzeczała ze Szprotką o głupi kłębuszek wełny.Tak naprawdę to te wełenki są jej jedyną kocią słabostką. W gruncie rzeczy , każdy ma przecież jakieś słabostki, prawda? A Szprotka jest taką mądrą i miłą kotką…

– Bardzo mądrą – przytakiwała Michalinka.

I pewnego dnia okazało się, że babcia i Michalinka nie myliły się w ocenie charakteru Szprotki, a różnym osobom, które w to wątpiły, było bardzo, ale to bardzo nieprzyjemnie.

Otóż pewnego dnia tatuś Michalinki przyniósł do domu maleńkiego kotka. Ktoś bardzo zły pozostawił maleństwo w pojemniku na śmieci, nie zastanawiają cie nad tym, że kotek może zginąć. Koteczek łapki miał cieniutkie jak zapałki, ogonek jak niteczka, a cały mieścił się w Michalinkowej dłoni.

– Trudno będzie wychować taką kruszynę – powiedziała mama Michalinki. – Takie kocie niemowlę powinno być jeszcze długo przy matce – dodał tatuś.

– Ktoś, kto wyrzucił taką kiciusię , zamiast serca ma zapewne gąbkę nasyconą octem – zawyrykowała babcia. – Ale niedoczekanie… – Najpierw trzeba go ogrzać – babcia usunęła wełny z wiklinowego koszyka i wymościła koszyk puchatą czapeczką. = Zaraz przyniosę termofor i będzie miał cieplutko. Przygotuję jeszcze troszkę mleczka dla maluszka – i babcia powoli poszła w kierunku kuchni.

W tym momencie przez uchylone drzwi zajrzała Szprotka. Ostatnio rzadko wpadała na „coś dobrego”. Zajęta była bowiem wychowywaniem córeczki i synka. Szprotka podeszła do wiklinowego koszyka, zajrzała do środka…Podniosła łepek, spojrzała na wszystkich z wyrzutem.

– „Ojej” – zamruczała. – „Macie tutaj kocią sierotę, a ja nic o ty nie wiem? Nie macie do mnie zaufania”?

– Szproteczko – kucnęła przy kotce Michalinka. – Dopiero przed chwilą tatuś przyniósł kiciusia…

Szprotka jeszcze raz spojrzała na wszystkich i weszła do koszyczka, polizała maleństwoa kociak natychmiast wtulił się w jej miękkie futerko. – „Mama?Mama”? – miauknął cichutko.

– O – zdumiała się babcia. – A ja już myślałam, że to kot niemowa.

Od tego dnia Szprotka przychodziła codziennie, Karmiła i pielęgnowała maleństwo, podczas gdy jej własne dzieci ( troszkę starsze od kotka Michalinki), baraszkowały po całym mieszkaniu.Zjadały też ze smakiem gotowane przez babcię mleko z żółtkiem i brzozowym cukrem. Babcia uważała, że należy nakarmić dzieci Szprotki, żeby nie czuły się pokrzywdzone.

A kotek rósł jak na drożdżach…Potem Szprotka nauczyła go pić mleko z miseczki, pokazała jak to szanujące się koty myją się się przed jedzeniem i po jedzeniu, przed spacerem i po spacerze, przed snem i po obudzeniu…

– No i udało się wychować kotka – powiedziała babcia do Michalinki.

– „Udało się, udało” – uśmiechnęła się pod wąsem Szprotka, przechodząc z gracją jak kocia „miss” przez pokój. Po czym położyła się przy kominku i zasnęła.

***

Warto w tym miejscu powiedzieć, że ta historia jest prawdziwa.Szprotka jest teraz stareńką, szanowaną i kochaną kocią babcią, a Kiciusia, którą Szprotka przygarnęła i wychowała jest miłą i mądrą kotką, tak jak jej „mleczna mama”.

Pamięci Szprotki i Kiciusi – wróżka Boudicca.

Sny gotyckie …

Poznając swoje sny, zyskujemy dostęp do własnej podświadomości, do wewnętrznej samowiedzy – gdyż nasze życie na jawie i życie w snach to dwa , jakże spójne światy, a świat snów to zwierciadło odbijające kreowane przez nas role w realnym życiu, uwikłanie w wydarzenia, w sytuacje , w których naszego udziału na jawie nie jesteśmy w stanie obejrzeć. Sny, to filmy naszych umysłów, zawartości naszego psychicznego wnętrza, panującego w nim porządku. 

Za zgodą mojej Przyjaciółki …

„Sny moje dziwne Czy to się mnie przyśniło pięć, czy dziesięć lat temu, nie ma większego znaczenia, ale do dzisiaj pamiętam ten sen jak film, kadr, po kadrze. Wróciłam zmęczona po dziesięciogodzinnym i bardzo nerwowym dniu pracy i najzwyczajniej w świecie padłam na kanapę i zasnęłam. Sen zaczął się od sceny, gdy wychodząc z pracy spojrzałam na zakładowy zegar, wskazujący 16-tą i jak uciekałam przed kimś, kto mnie gonił i chciał wyrwać torebkę. Błysnęło ostrze noża i upadłam. Ten ktoś, wyrwał mi tą torebkę, przetrząsnął kieszenie i nie bacząc na to, że mocno krwawię, wciągnął mnie za żywopłot i przykrył gałęziami, a ja umierałam, trzymając w ręku klucze, które wypadły z torebki. Widziałam siebie stojącą obok i patrzącą na własne, nieżywe już ciało. Jeszcze nie byłam świadoma, że nie żyję i zachowywałam się tak jak ludzie podczas wypadku, oglądający ofiarę. Widziałam kosmyk włosów przyklejony do czoła, szeroko otwarte oczy, patrzące w niebo i parę liści na policzku. Chciałam osunąć włosy z czoła i liście z twarzy, ale mimo wielokrotnych starań nic nie mogłam zmienić. Nie mogłam nawet wziąć do ręki dokumentów, które podczas szamotaniny wypadły z torebki. Powoli uświadomiłam sobie, że nie żyję. Wpadłam w złość, że nie będę mogła nikogo zawiadomić, że nikt mnie nie usłyszy i nikt mnie nie widzi. Nie wiem czy to był park, czy las, ale wiedziałam, że trudno będzie mnie znaleźć. Przykucnęłam obok swojego ciała i patrzyłam jak się zmienia. Wyraz przerażenia i bólu na twarzy powoli się wygładził i moja nieżywa twarz nabrała wyrazu spokoju, by nie powiedzieć ulgi. Po jakimś czasie, może kilku dni, moje ciało już nie było kredowo białe. Zrobiło się sine, spuchło i nastąpił proces gnicia. Powoli odsłaniały się kości czaszki, a w zaciśniętych kościach ręki ciągle trzymałam swoje klucze do mieszkania. Potem zaczął padać śnieg i zrobiło się czysto i biało, a ja ciągle siedziałam obok, pilnowałam siebie, nie wiedząc co mam zrobić ze swoim drugim „ja” i poczułam, że bardzo jest mi zimno. Obudziłam się na swojej kanapie, zziębnięta, bo nawet nie przykryłam się kocem. Zerknęłam na zegarek – była czwarta rano, a w ręku ściskałam klucze do mieszkania”.

 

Ośmielam się powiedzieć, że sen to alegoria życia mojej przyjaciółki, ukryty sens przenośny. Jej całe życie to była walka o przetrwanie. „Zabijano” Ją bowiem powoli i systematycznie, próbowano złamać wolę, zniszczyć jako człowieka…Pomocy znikąd…Dźwięki, obrazy, barwy nienaturalność w oglądzie własnej postaci , ogólna atmosfera i uczucia wskazują na okrutne wydarzenia z życia, symbolicznie i strasznie. I symbol oczyszczenia ze wszystkiego co złe przez biel śniegu. I obudzenie się swojego drugiego „JA”., po odrzuceniu wszystkiego, co gniło, odsłaniając czyste już kości z kluczami w zaciśniętej dłoni.    symbolem przetrwania, otwarcia nowego etapu w życiu.

 

Wróżka Boudicca.

Sopot. Trójmiasto.

16.04.2016

  

 

Znaczenie kart zodiakalnych

 

ZNACZENIA KART ZODIAKALNYCH W ROZKŁADACH WRÓŻEBNYCH 

images (1)

I.BARAN – określa osobowość, wrodzone predyspozycje, dziedziczność, cechy charakteru, sukcesy, szybkość podejmowania decyzji, realizacja celów życiowych, inicjatywa, śmiałość, odwaga

II.BYK –   uczucia i emocje, spokój, stałość, wierność,odpowiedzialność i rozsądek, zdrowie,źródła dochodów i rodzaje strat,

III.BLIŹNIĘTA – krewni, przyjaciele, bliskie podróże, ruch, zdolności adaptacyjne, zwinność, ciekawość, nerwowość, nonkonformozm, zmysłowość;

IV.RAK – dom, rodzina, ślub, szlachetność, otwartość, empatia, marzycielskość, wływ matki, konserwatyzm,oderwanie od rzeczywistości;

V.LEW – dzieci, twórczość, przyjemności, szczodrość, ciepło, asertywność, ambicja, zapał, szczerość, dominacja,supremacja, władza, kontrola;

VI.PANNA – chęć pomagania, uporządkowanie, metodyczność, dyscyplina, drobiazgowość, konserwatyzm, oszczędność, choroby, praca, codzienne troski;

VII.WAGA – partner, zwiążki, relacje, równowaga, harmonia, praworządność, sprawiedliwość, dyplomacja;

VIII.SKORPION – regeneracja, instynkt życia i śmierci, twórcza lub destrukcyjna siła, pasja, impulsywność, ciekawość, zdolności okultystyczne, możliwość otarcia się o śmierć,

IX.STRZELEC – religia, przekonania filozoficzne, optymizm, dynamizm, dalekie podróże, entuzjazm, dobra wola, otwartość;

X.KOZIOROŻEC – kariera, sukces zawodowy, rozwaga, wytrwałość, mądrość, racjonalizm, zdyscyplinowanie, magia (także czarna),twardość, surowość, odosobnienie;

XI.WODNIK – niezależność, lojalność, życzliwość, dociekliwość, altruizm, przyjaźń, wiedza ezoteryczna,niezdyscyplinowanie, wywrotowość i buntowniczość;

XII.RYBY – otwartość, intuicja, zapał, emocjonalność, marzycielskość, błyskotliwość, tajne związki, choroby, wiedza ezoteryczna, karma, podatność na wpływy;

Karty rozpatruje się w położeniu zwykłym i odwróconym .

 

 

 

Wróżka Boudicca.

Sopot. Trójmiasto

24.02.2016

Wróżby zodiakalne

 

images (5)

 

Parę lat temu, na spotkaniu przedstawicieli medycyny akademickiej i medycyny naturalnej otrzymałam od znajomego talię 12 kart wróżebnych  – zodiakalnych.  Można je rozkładać samodzielnie, a można według wróżby starogermańskiej rozłożyć 24 runy parami w kręgu utworzonym ze znaków  Zodiaku . Układ znaków Zodiaku może być dowolny, niemniej jednak zaczynać należy od znaku Barana położonego na skraju lewej lub prawej strony rozkładu, pozostałe karty układa się po kolei odwrotnie do ruchu wskazówek  zegarowych. Interpretacje rozkładu zawsze należy zaczynać od znaku, pod którym urodziła się osoba pytająca. Jeżeli posługujemy się 25 runami z tzw. runa pusta, to albo powinniśmy ja odłożyć na bok, albo , jeżeli mamy takie życzenie, położyć ją po interpretacji całego rozkładu w środku kręgu, podsumowując tym samym całą wróżbę. Taki rozkład, łączący znaki Zodiaku ze znakami runicznymi, daje możliwości dogłębnego zbadania wszystkich problemów i udzielenia odpowiedzi na wszystkie pytania osoby, której ten rozkład dotyczy. A co jest niezwykle ważne – to fakt, ze znaki zodiaku określają dokładnie problem i przyczynę ich powstawania, natomiast runy wskazują jak go rozwiązać albo osłabić lub ominąć  jego działanie.

 

Jak wiemy Zodiak składa się z 12 znaków. Każdy znak przynależy też do jednego z czterech żywiołów, które , wedle filozofii starożytnych tworzą nasz świat.  Te cztery Żywioły to : Woda, Ogień, Powietrze i Ziemia. Każdemu Żywiołowi i każdemu  znakowi Zodiaku przyporządkowane są swoiste znaczenia.

Ogień jest żywiołem, który pobudza i działa.

Znaki Ognia to Baran, Lew i Strzelec.

Znaczenia przypisane Baranowi to: osobowość , wrodzone predyspozycje, dziedziczność, charakter; Lwu przypisane są : dzieci, twórczość, przyjemności ; Strzelcowi – religia, przekonania filozoficzne, dalekie podróże.

Znaki symbolizują odkrywanie własnej mocy i podwyższanie stopnia samoświadomości,. dynamizm, entuzjazm i inicjatywa.

Ziemia jest fundamentem, na którym powstają trwałe dokonania. Byk, Panna i Koziorożec są znakami ziemi.

Bykowi przypisane są źródła dochodów , straty i rodzaje strat; Pannie przypisane zostały choroby, praca i codzienne troski; domeną Koziorożca jest kariera, sukces zawodowy, ojciec.

Te trzy znaki przypisane Ziemi symbolizują opanowanie materialnych stron życia, ostrożność, praktyczność, realizm.

Powietrze inspiruje i pozwala rozprzestrzeniać się informacjom.

Znaki powietrza to Bliźnięta, Waga i Wodnik.

Bliźniętom przyporządkowano następujące znaczenia: krewni, przyjaciele, dalekie podróże; Waga to partnerzy, związki i relacje; domena Wodnika natomiast  to realizacja marzeń i nadziei.

Dla tych znaków , jak widać, istotnymi cechami  są intelekt i kontakt

z otoczeniem, . skłonność do teoretyzowania, komunikatywność, aktywność społeczna.

Woda to uczucia, emocje, sny i sprawy ukryte w podświadomości. Znaki Wody to z kolei Rak, Skorpion i Ryby.

Znaczenia Raka , jakie mu się przypisuje to: dom, rodzina, ślub, matka; Znaczenia Skorpiona obejmują śmierć fizyczną, seks, zdolności okultystyczne . Najbardziej natomiast tajemniczemu znakowi Ryb przypisane są takie znaczenia jak: tajne związki, choroby, wiedza ezoteryczna, karma.

W przypisanych znaczeniach znaków Wody najważniejsze miejsce zajmują uczucia i nastroje. Znaki te charakteryzują się wrażliwością, emocjonalizmem, subiektywnością, brakiem konkretności.

 

Jak już napisałam, rozkłady można robić posługując się samymi znakami Zodiaku. Gdy sytuacja osoby pytającej jest skomplikowana a wariantów wyboru wiele, najprościej będzie wylosowanie trzech kart zodiakalnych, układając je od prawej strony do strony lewej.

3     2     1

W takim rozkładzie pierwszy prawy znak /karta pierwsza od lewej/ daje charakterystykę sytuacji, druga ukazuje zazwyczaj optymalny sposób działania mającego na celu rozwiązanie problemu, karta trzecia pokaże , co się wydarzy, jeżeli pytający skorzysta z rady karty drugiej /środkowej/.

 

Natomiast głębszej analizy problemu lub zadania  można dokonać stosując rozkład zwany krzyżem . Jest to rozkład sześciu kart. Rozkład rozpoczynamy od lewej strony .

                                                                     

                                                                   6 

                                                                   5

                                                        3                    1

                                                                   2

                                                                   4

 

Pierwsza karta /znak Zodiaku/ oznacza wpływy z przeszłości. Drugi znak charakteryzuje  osobę której się wróży. Trzeci znak Zodiaku przedstawia przyszłość a czwarty – podstawy zaistniałej sytuacji. Piąty znak Zodiaku wskazuje na konieczność podejmowania określonych działań, lub też zadanie, które należy rozwiązać. Szósty znak Zodiaku pokaże co czeka osobę, której się wróży, jeżeli podejmie działania lub rozwiąże zadanie, tak jak to sugerują znaki Zodiaku.

Wróżka Boudicca.

Sopot. Trójmiasto. 31.01.2016

 

 

 

 

Dwanaście znaków Zodiaku

Od niepamiętnych czasów znaki i symbole fascynowały, pomagały w zdobywaniu wiedzy i mądrości.  Moc znaków Zodiaku tkwi w tym właśnie, czego mogą nauczyć , przekazać,

a co mądrze wykorzystane może usprawnić i pozwolić pokonać problemy, wskazać właściwą drogę,
stać się drogowskazami na pokonywanych ścieżkach życia.Dawniej, tajemna wiedza wróżenia ze znaków zodiakalnych była domeną wybrańców.
I chociaż dzisiaj astrologia zodiakalna najczęściej służy określaniu cech ogólnych i potencjalne możliwości, niż przewidywanie przyszłości, ułatwia znalezienie odpowiedzi na pytania czy potrafimy samokrytycznie oceniać własne słabości, niedostatki i namiętności, pomaga w lepszym zrozumieniu bliskich nam osób – to jednak, kiedy wielu z nas poszukuje odpowiedzi na trudne, egzystencjalne pytania – wydaje się właściwym sięganie do jasnych, zrozumiałych instrukcji dotyczących starożytnych wyroczni, opierającej się na znakach Zodiaku.

Otrzymałam kiedyś w prezencie talię 12 kart , z których każda stanowi zobrazowany znak zodiaku. Jak można wróżyć z tej talii kart? Zazwyczaj potasowane karty wybiera się pojedynczo , wykłada rysunkiem do dołu, następnie odkrywa w kolejności w jakiej zostały ułożone. Należy też zwrócić uwagę jaka pozycję przyjęła karta, prostą czy odwróconą, ponieważ w zależności od pozycji – zmienia się też i znaczenie wróżebne karty. Pytanie, na które chcemy uzyskać odpowiedź – należy sformułować jeszcze przed wyciągnięciem pierwszej karty. Na proste i konkretne pytanie niejednokrotnie odpowie wystarczająco jedna karta. Jeżeli natomiast sytuacja jest skomplikowana , a wyborów wiele, można wylosować trzy karty i ułożyć je od prawej strony do lewej. Pierwsza karta od prawej strony ogólnie charakteryzuje sytuację, , środkowa wskazuje optymalny sposób działania, trzecia w kolejności karta pokazuje co się wydarzy , jeżeli skorzystamy z podpowiedzi karty drugiej. Natomiast analiza głębsza sytuacji, lub osobowości interesującej nas osoby – wymaga już pełniejszego rozkładu, a nawet rozłożenia wszystkich 12 kart zodiakalnych.
Aby jednak móc korzystać z kart zodiakalnych – trzeba poznać ich znaczenie, zarówno magiczne jak i wróżebne. Poniżej przedstawiam obraz całego Zodiaku.

 

 

images

 

Wróżka Boudicca.

Sopot. Trójmiasto. 15.01.2016

Runy zaś znajdziesz, przeznaczenia znaki…

 

pobrane

 

 

Yggdrasill, Drzewo wszechświata, wiecznie zielony jesion, drzewo życia wspierające się na trzech korzeniach, z których jeden przechodzi przez Asgard, niebiańską siedzibę bogów skandynawskich, drugi przez Midgard – krainę ludzi i siedzib ludzkich, a trzeci Hel – przez podziemną krainę śmierci.

* * *

Kraina bogów, Asgard, leżała na wiecznie zielonej równinie Idawall, otoczona rzeką. Z Midgardem krainę z  łączył most utkany z tęczy a w samym centrum Asgardu znajdował się  jeden z korzeni drzewa Yggdrasill,   Pod korzeniem asgardzkim znajduje się święte źródło Urd, przy którym Swoją siedzibę miały trzy Norny, rządzące przeznaczeniem nad którymi mocy nie mieli nawet bogowie. Norny zajmowały się również  podlewaniem korzeni kosmicznego drzewa. aby jego gałęzie mogły się zielenić;  Tutaj także odbywały się wiece bogów. Nieopodal znajdowało się także jezioro, w którym pływały dwa białe łabędzie. Drugie święte źródło , zwane Źródłem Mądrości, inaczej zwanym Studnią Wiedzy,  znajdowało się pod korzeniem midgardzkim, strzeżone przez olbrzyma  Mimira. Asgard był rozległym miejscem, usianym boskimi  pałacami ,z których jeden, najwspanialszy należał  do głównego boga Normanów, władcy bogów i ludzi, Odyn, mag oraz mistrz czarów, był  również  patronem zwycięskiej  wojny, poległych w boju bohaterów,  rolnictwa, zasiewów, mądrości, znaków runicznych i magii  runicznej, a  także  poezji i poetów. (Poezja nosiła miano daru, wynalazku, zdobyczy, a także  napoju Odyna (miód poezji —miód pitny, poświęcony Odynowi , po którego wypiciu słowa same wchodziły w usta poety). Wiedzę o runach i magii zdobył Odyn poświęcając jedno oko, a i sama szamańska inicjacja  podczas której ukazały mu się runy, była pasmem niewyobrażalnych cierpień.A wszystko się zaczęło od koszmarów sennych, dręczących Odyna od dłuższego czasu, w których to koszmarach cierpiał okrutnie z powodu nie mogącego się niczym zaspokoić głodu.  Posłużył się magią, odprawiając czary, za pomocą których odczytał senne przesłanie. Faktycznie, cierpiał głód, jednak nie fizycznie ale duchowo , a był to głód wiedzy… Odyn, aby ten głód zaspokoić raz na zawsze i uniknąć sennych koszmarów udał się w podróż, wędrując do najgłębiej osadzonego korzenia Drzewa Yggdrasill, Drzewa Wszechświata, Jesionu, który niezależnie od pory roku pozostawał zielony podtrzymując cały świat, źródła wszelkiej mądrości. Zabrał ze sobą linę i włócznię, bowiem jako najwyższy szaman wiedział, że aby zdobyć wiedzę, musi poddać ciało ekstremalnym postom i udrękom. Stojąc pod Drzewem poprosił by go przyjęło, pomodlił się do samego siebie o wytrwałość i przystąpił do spełnienia ofiary. Na jednym z konarów zawiesił sznur tworząc pętlę, nałożył ją na szyję i zawisnął. Sznur zacisnął się na tchawicy miażdżąc ją i przełamując kręgosłup. Odyn zmarł a jego dusza opuściła ciało , nie odeszła jednak czekając przy nim na chwilę, gdy ponownie będzie mogła w nie wejść. Trwała tak, krążąc wokół martwego Odyna dziewięć dni i dziewięć nocy, czekając na moment, gdy Odyn poczuje jak jego kręgosłup się zrasta, odradza tchawica, aby wstąpić w ciało. Tak sie też i stało,  ale Odyn nie dokończył jeszcze ofiary, nie skorzystał z łatwego powrotu do świata żywych. Chwycił włócznię i wbił ją sobie w bok, po raz kolejny umierając. Dusza jednak tym razem  nie opuściła już boskiego ciała.

Odyn wisiał dalej na konarze Drzewa Yggdrasill, umarły i nieumarły, oczami duszy patrząc w dół, oczami duszy docierając do głęboko ukrytego Źródła Mądrości, od prawieków strzeżonego  przez olbrzyma Mimira. I zapytał  Mimir Odyna ,po co przybył i czego pragnie największy z bogów. A kiedy Odyn odparł że przybył po mądrość – Mimir wyraził zgodę by bóg napił się ze Studni Wiedzy, zażądał jednak za ugaszenie pragnienia zapłaty. Odyn dał Mimirowi złote naszyjniki ukute z grubych złotych prętów a także złoty pierścień, lecz olbrzym nie takiej zapłaty żądał.  Najcenniejszą rzeczą dla niego były oczy bogów widzące daleko  i głęboko, dlatego też zapragną mieć chociaż jedno boskie oko dla siebie. Odyn się zgodził i wyrwał jednym ruchem lewe oko. Przerażający krzyk bólu wstrząsnął ziemią. Następnie zgodnie z prośba  Mimira wrzucił oko do studni w tej chwili z czeluści wzbił się gejzer, po czym opadł i zamienił się w rzekę. Od tamtej pory Mimir używa oka Odyna jako łyżki do czerpania wody ze Studni Mądrości. Po złożeniu ofiary, Odyn napił się wody i spłynęła na niego wiedza o magii run. Mimir zapoznał go z zaklęciami magicznymi, gdzie każdemu zaklęciu  odpowiada jedna runa czyli znak tajemnego alfabetu.

Wiedzę o zaklęciach Odyn zachował dla siebie ale podarował ludziom  pismo runiczne – czyli te runy, które służyły do zapisywania słów.

Runy otrzymasz i czytelne znaki.

Bardzo wielkie runy

Bardzo mocne runy….

(…)a ludzkiemu pokoleniu –

Ja sam runy kreśliłem.

 

Wróżka Boudicca. 

Sopot. Trójmiasto. 06.01.2016

 

 

 

Czym jest wróżenie? Trochę teorii, trochę historii…

Wróżenie jest potrzebą tak samo ważną jak potrzeba zaspokojenia głodu, czy pragnienia. Nie ma bowiem nic gorszego dla ducha od niepewności. Tymczasem przeszłość, teraźniejszość i przyszłość niczym się od siebie nie różnią, jest tylko teraźniejszość , sfera, określona ciągłość , przez nas nie dostrzegana, odczuwana w danym momencie jako jej maleńki fragment…(P.D.Uspienski). Wróżbici, wieszcze , dalekowidzący to ludzie posiadający dar wróżebny, zwany także szóstym zmysłem, jasnowidzeniem czy  intuicja, polegającą na umiejętność szerokiego spojrzenia, rozumienia i przenikania każdego działania rodzącego następstwa w danej teraźniejszości…

Dlatego też, na przestrzeni wieków , umiejętność  ta , uznawana za dar bogów stanowiła niepodważalną część kultu. Wróżenie  bowiem  oznaczało  pytanie kierowane ku bogom ( divinatio – łac.), odczytywanie i interpretacja znaków przez nich „dawanych w odpowiedziach”.

Interpretacja odpowiedzi bogów i duchów na zadawane pytania nie jest łatwa, wróżbici stworzyli więc rozległą dziedzinę wiedzy tajemnej, porządkując ją i wzbogacając o coraz to nowe magiczne zabiegi, zaklęcia, wróżby i symbole.

W dolinie Tygrysu i Eufratu, wśród  Sumerów i Babilończyków wykształciła się funkcja profesjonalnych wróżbitów,. W Babilonie przepowiadano przyszłość na podstawie lotu ptaków, zjawisk atmosferycznych, wyglądu kamieni, wróżono z roślin, czy przypadkowych zdarzeń.  Przypisywali oni też wróżbiarskie znaczenie snom. Babiloński zapis z czasów pierwszej dynastii babilońskiej, (za panowania Hammurabiego w latach 1792-1750 p.n.e.,) tzw. „Tabliczki Wenus”, uznany został  za pierwszy rodzaj przepowiedni astrologicznej, czyli wróżenia z gwiazd .

W starożytnej Grecji wróżbici i wyrocznie cieszyły się dużym zaufaniem i uznaniem- to u nich szukano porady, zarówno w życiu publicznym, jak i państwowym. Wróżenie polegało na objaśnianie dziwnych zjawisk i snów, zsyłanych według wierzeń  przez bogów, interpretacje snów, oznaczanie przyczyn pojawiania się zjaw, duchów zmarłych. Odczytywano również wróżby z różnych, ustalonych wcześniej, znaków. Spośród oficjalnych wyroczni w Grecji największą chlubą, cieszyła się wyrocznia delficka, do której przynoszono pytania, aby za pośrednictwem kapłanki uzyskać odpowiedź od samego Apollona.

W kulturze europejskiej Grecy pozostawili numerologię, a w zasadzie system  stworzony przez Pitagorasa , żyjącego w VI wieku p.n.e. matematyka,  astrologa, mistyka, odkrywającego tajemnice liczb , ich wibracji i sposobu oddziaływania na otoczenie, wierząc, ze podstawa każdego bytu jest liczba, wszystko jest energią przeliczalną na układy liczb. System pitagorejski oparty jest na liczbach od jednego do dziewięciu.

W starożytnym Rzymie natomiast konsultowano się z bogami przez kapłanów – augurów (łac. avis /ptak/ + garrire /szczebiotać/,. Wolę bogów augurowie odczytywali z lotu ptaków, obserwacji specjalnie hodowanych świętych kur. Odczytywano również wolę bogów z innych rodzajów nadprzyrodzonych znaków i wszelkiego rodzaju wróżb, takie jak znaki

powstałe w wyniku obserwacji piorunów , wnętrzności zwierzęcych proroczych snów.

A kiedy nadeszło chrześcijaństwo i Kościół przejął kontrole nad życiem religijnym i świeckim, zaczęło się zwalczanie wróżbiarstwa i to w sposób niezwykle okrutny (Inkwizycja). Za wyjątkiem astrologii, która dziwnym trafem oparła się podejrzeniom o związki z Szatanem – wszelkie inne formy wróżebne zeszły do podziemia.

Dopiero w wieku XVIII wraz z masonerią, różokrzyżowcami , martynistami (mistycznymi i ezoterycznymi  chrześcijanami) oraz magnetystami  – zaczęto sięgać do starych ksiąg, wskrzeszając  wiele systemów wróżebnych,  między innymi związaną z długą duchową historią Skandynawów –  wiedzą Runiczną.

 Wróżka Boudicca

Sopot, 29.12.2015